sobota, 23 lipca 2016

Pojechałem po raz pierwszy autobusem. Do hotstess!

Ale gorące to lato. Normalnie nie jestem przyzwyczajony do takiego ciepła. Mam tylko jedną parę spodni, polarowych! Aż nie byłem w stanie chodzić piechotą. Było mi z tym bardzo źle, bo akurat miałem w planach wycieczkę po dużych markietach. Tam są takie ładne panie, które częstują czipsami, owocami, nawet winkiem - trzeba tylko dobrze się rozejrzeć. Jak one się nazywały.... hmm, hotstessy, o hotstessy!



Szedłem sobie do najbliższego sklepu po zakupy, lało się ze mnie strasznie, a tu nagle widzę, jak dużo ludzi wsiada do takiego wielkiego samochodu. Pomyślałem, że coś rozdają w środku za darmo, i od razu pobiegłem. Tak znalazłem się po raz pierwszy w autobusie.

Autobus miał klimę! I dużo siedzeń - takich dużych, że 10 moich kumpli by się na jednym zmieściło. Wszyscy ludzie wkładali papierki do takiej żółtej maszyny. Akurat znalazłam w kieszeni paragon za poprzednie zakupy, więc też go tam włożyłem. Maszyna odbiła jakiś dziwny numer, ale że zlał się z tymi na paragonie, to nie wiem co to za zabawa. Usiadłem na siedzeniu, i czekałem na ciąg dalszy, ale nic się nie działo.

Znudziło mi się szybko to jechanie, więc wysiadłem obok centrum handlowego. Po drodze do Tesco mijałem Empik, więc sprawdziłem czy nie ma tam moich kumpli z Chin. Chyba jeszcze nie sezon... Fajnie byłoby któregoś zobaczyć i zabrać na piwko. Otarłem łezkę i poszedłem prosto do hotstess.

Ale było pysznie! Tak długo chodziłem po sklepie, aż nie zapełniłem brzuszka. Załapałem się na tackę zupy rybnej (z drogiej ryby - widziałem, bo obok była cena!), kilka plasterków kiełbaski, serek i owoce. I wino do tego mojego obiadu dostałem. I tyle ładnych laseczek się do mnie dziś uśmiechnęło, że szczęśliwszy już być nie mogłem.

Wracałem do domu. Wsiadłem do tego wielkiego samochodu, który mnie tu zawiózł, skasowałem paragon z Tesco (bo w końcu szedłem do sklepu na zakupy), i nagle zaczęło się dziać coś dziwnego. Na samą myśl o tym jest mi gorąco! Opowiem Wam jutro, bo dziś już mam za dużo wrażeń. Idę napić się piwka i pooglądać zdjęcia hotstess (no oczywiście, że robiłem)!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza